P: Tato, a jakbyś zostawił drzwi otwarte, to mógłby przyjść złodziej.
T: No tak.
P: A co by zabrał?
T: Mógłby zabrać jakieś rzeczy, albo Was zabrać.
P: O nie, ja nie chcę, żeby mnie zabrał. A czy jak się do ciebie przytulę, to mnie obronisz?
T: No jasne, że Cię obronię, zawsze cię obronię.
P: On cię nie zabierze, bo jesteś ciężki, a jak się przytulę to i mnie nie zabierze.
poniedziałek, 28 grudnia 2015
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Wyznania miłości
Pojechałam na 2 dni na konferencję. Jeszcze rano żegnałam się z Patką, a po południu miała miejsce taka scena. Patka leżała na kanapie podobno mocno zmartwiona. Tata ją spytał "Co się dzieje Patuniu, źle się czujesz?"
"Tak serce mnie boli... z tęsknoty za mamą".
Amelka przytula się do taty, kokosi się. Tata mówi: "Kocham Cię moja malutka córeczko". Na co ona:
"Kocham Cię mój duży tato".
"Tak serce mnie boli... z tęsknoty za mamą".
Amelka przytula się do taty, kokosi się. Tata mówi: "Kocham Cię moja malutka córeczko". Na co ona:
"Kocham Cię mój duży tato".
niedziela, 22 listopada 2015
Humor się wyostrza
Planujemy remont przyczepy kempingowej. Gadamy o tym ciągle, dziewczyny też są wtajemniczone. Jadąc samochodem P zadaje pytanie:
P: A czy pomalujecie przyczepę?
Tata: Tak, jak już wyremontujemy, to trzeba będzie pomalować.
Ja (zaintrygowana do taty): słuchaj, a czym się maluje taką przyczepę? Pędzlem, natryskowo???
P: Maaaamooo, oczywiście że pędzlem, a Ty myślałaś, że widelcem i nożem???
P: A czy pomalujecie przyczepę?
Tata: Tak, jak już wyremontujemy, to trzeba będzie pomalować.
Ja (zaintrygowana do taty): słuchaj, a czym się maluje taką przyczepę? Pędzlem, natryskowo???
P: Maaaamooo, oczywiście że pędzlem, a Ty myślałaś, że widelcem i nożem???
sobota, 26 września 2015
Co się dzieje jak się włosów nie myje?
Wpadła do nas ulubiona ciocia Pcheł ze swoim chłopakiem, który jest łysy (ważny element tej opowieści).
Ja: Teraz zjecie kolację, potem posprzątamy w pokoju i idziecie się kąpać i myć głowę.
P: Ale ja nie chcę myć głowy!
Ja: Ale musisz umyć głowę, bo zalęgną się robaczki (o wszy mi chodzi).
P: Ale ja nie chcę!
Wkroczył wujek: Ja też nie chciałem myć głowy i zobaczcie jakie mam włosy… łyse.
P: Nie łyse, tylko BRUDNE!
Ja: Teraz zjecie kolację, potem posprzątamy w pokoju i idziecie się kąpać i myć głowę.
P: Ale ja nie chcę myć głowy!
Ja: Ale musisz umyć głowę, bo zalęgną się robaczki (o wszy mi chodzi).
P: Ale ja nie chcę!
Wkroczył wujek: Ja też nie chciałem myć głowy i zobaczcie jakie mam włosy… łyse.
P: Nie łyse, tylko BRUDNE!
niedziela, 13 września 2015
Lekka nuta ironii
Siedzę sobie tam gdzie król chodzi piechotą. Nagle słyszę wołanie Amelki
- Mama co robisz?
- Kupę - odpowiadam.
- A gdzie, w kibelku?
- Nie, w kuchni - odpowiadam iroicznie.
Na co Patka odzywa się z drugiego pokoju przerażona:
- O NIE!!! W Kuchni???!!!
- Mama co robisz?
- Kupę - odpowiadam.
- A gdzie, w kibelku?
- Nie, w kuchni - odpowiadam iroicznie.
Na co Patka odzywa się z drugiego pokoju przerażona:
- O NIE!!! W Kuchni???!!!
piątek, 4 września 2015
Lustereczko powiedz przecie
Amelka przychodzi do mnie z moją legitymacją.
"Mamo zobacz co tu mam. Tu jest napisane MAMA ŁADNA.
"Mamo zobacz co tu mam. Tu jest napisane MAMA ŁADNA.
Jak się nazywa ta choroba.... Aaaaaa HIPOCHONDRIA
Patka do taty: Tato jestem chora.
Tata: A co ci dolega???
Patka: Mam kaszel, czkawkę i ziewam.
Tata: Coś jeszcze?
Patka: Nie to już wszystko. To cała choroba...
Tata: A co ci dolega???
Patka: Mam kaszel, czkawkę i ziewam.
Tata: Coś jeszcze?
Patka: Nie to już wszystko. To cała choroba...
Subskrybuj:
Posty (Atom)