poniedziałek, 5 grudnia 2016
Król z miotłą
Dziewczynki były na otwarciu nowo wybudowanego kościoła w miasteczku moich rodziców. Duża uroczystość, na której obecny był arcybiskup, poświęcił nową budowlę i odprawił mszę. Zapytana o wrażenia Patka powiedziała, że najbardziej podobał jej się "król z miotłą". Chwilę nam zajęło domyślenie się, gdzie ona tego króla widziała :)
niedziela, 6 listopada 2016
Samolot
Dziś Amelka nas zabiła. Przyniosła rysunek, o ten:
Więc pytamy co to. No więc na górze jest samolot, na dole pociąg. Na co tata mówi „Ale wiesz Amelko, temu samolotowi czegoś brakuje…” Amelka niewiele myśląc odwraca kartkę i mówi: przecież tu jest skrzydło.
Więc pytamy co to. No więc na górze jest samolot, na dole pociąg. Na co tata mówi „Ale wiesz Amelko, temu samolotowi czegoś brakuje…” Amelka niewiele myśląc odwraca kartkę i mówi: przecież tu jest skrzydło.
środa, 26 października 2016
Czy to jest miłe?
P (zaraz przed zaśnięciem): Mamo, czy jak się powie, że coś jest ładne, to to jest miłe?
Mama: Tak kochanie.
P: Masz ładną bluzkę.
Mama: dziękuję bardzo mi miło.
Na to P. uśmiechnęła się zadowolona i zasnęła :)
Mama: Tak kochanie.
P: Masz ładną bluzkę.
Mama: dziękuję bardzo mi miło.
Na to P. uśmiechnęła się zadowolona i zasnęła :)
wtorek, 26 lipca 2016
Gdzie znaleźć dobrą pożyczkę?
Siedzimy przy stole i rozmawiamy o naszych planach mieszkaniowych.
Tata: No i mamy na oku ten segment no i teraz tylko trzeba znaleźć dobrą pożyczkę.
Amelka (z błyskiem w oku): O! Ja dziś widziałam na targu porzeczki :)
sobota, 2 lipca 2016
Plany na przyszłość
A: Mamo, musisz mi kupić nową torebkę, taką różową z prosiaczkiem. I portfel... Bo poprzedni zgubiłam.
Tata: A po co Ci porfel?
A: Żeby pieniążki trzymać?
Tata: Ale po co Ci pieniążki?
A: Żeby kupować różne rzeczy,...
Tata: A skąd te pieniążki
A: jak już będę dorosła, to będę pracowała.
Mama: Oooo a co będziesz robiła?
A: Będę pracować ze sportowcami i latać samolotem. Będę psychologiem... jak mama..,... I znajdę sobie męża. To nie jest łatwe znaleźć męża, teraz jestem mała i jestem córką, a jak będę duża to muszę zaleźć męża, ale to nie łatwe.
Tata: Patka a ty kim będziesz z zawodu?
P: Córką :) Zawsze będę z moim bohaterem (tatą) mieszkać :)
Tata: A po co Ci porfel?
A: Żeby pieniążki trzymać?
Tata: Ale po co Ci pieniążki?
A: Żeby kupować różne rzeczy,...
Tata: A skąd te pieniążki
A: jak już będę dorosła, to będę pracowała.
Mama: Oooo a co będziesz robiła?
A: Będę pracować ze sportowcami i latać samolotem. Będę psychologiem... jak mama..,... I znajdę sobie męża. To nie jest łatwe znaleźć męża, teraz jestem mała i jestem córką, a jak będę duża to muszę zaleźć męża, ale to nie łatwe.
Tata: Patka a ty kim będziesz z zawodu?
P: Córką :) Zawsze będę z moim bohaterem (tatą) mieszkać :)
sobota, 25 czerwca 2016
Córki manipulatorki
Siedzimy we 3 przy śniadaniu, tata coś robi w innym pokoju. Amelka go woła:
- Tatooooo.......... tatooooooo.
Zero reakcji, nie słyszy jej.
- Tatoooo... tatooooo
Dalej nie ma reakcji. Na to Patka konspiracyjnym szeptem zwraca się do siostry:
- Jak wołasz, to zawołaj Tato-Bohaterze.
- Tatooooo.......... tatooooooo.
Zero reakcji, nie słyszy jej.
- Tatoooo... tatooooo
Dalej nie ma reakcji. Na to Patka konspiracyjnym szeptem zwraca się do siostry:
- Jak wołasz, to zawołaj Tato-Bohaterze.
piątek, 8 kwietnia 2016
Nauka literek z motoryzacją w tle
Pchły dostały dziś zupę z makaronem-literkami. Po kolei wyciągają literki i pytają jakie to. Wyciągnęły B. Pytam:
- A jakie wyrazy zaczynają się na B?
P: Babcia.
Tata: Bałwanek.
A: Be Em Wu :)
- A jakie wyrazy zaczynają się na B?
P: Babcia.
Tata: Bałwanek.
A: Be Em Wu :)
niedziela, 20 marca 2016
Z cyklu przygoda na SORze
Patka wpada do kuchni:
- Mamooooo, pomooooocy, włożyłam sobie koralik do nosa i nie mogę wyjąć...
Po obejrzeniu dokładnie okazało się, że koralik nie wyjdzie domowymi sposobami, trzeba jechać na SOR. Tata szykuje się do wyjścia, a ja po uspokojeniu córki próbuję dociec:
- Powiedz mi córeczko, po co właściwie włożyłaś tego koralika do noska?
- Bo myślałam, że jest za duży i się nie zmieści...
- Mamooooo, pomooooocy, włożyłam sobie koralik do nosa i nie mogę wyjąć...
Po obejrzeniu dokładnie okazało się, że koralik nie wyjdzie domowymi sposobami, trzeba jechać na SOR. Tata szykuje się do wyjścia, a ja po uspokojeniu córki próbuję dociec:
- Powiedz mi córeczko, po co właściwie włożyłaś tego koralika do noska?
- Bo myślałam, że jest za duży i się nie zmieści...
Świąteczne rozważania
Niedawno wróciliśmy z wyprawy do Norwegii i opowiadaliśmy dziewczynom dużo o kole podbiegunowym, nocach polarnych i zorzach. Kilka dni temu A. nagle zapytała
- Mamo, a jak będzie Wielkanoc, to będzie tak dłuuuugo ciemno?
....Jasne, przecież do Wielka Noc :)
- Mamo, a jak będzie Wielkanoc, to będzie tak dłuuuugo ciemno?
....Jasne, przecież do Wielka Noc :)
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Życzenia na dzień dziadka
W dzień dziadka Amelka dzwoni do dziadka.
A: Dziadku, wszystkiego najlepszego z dnia dziadka!
Dz.: Dziękuję!
A: Czekaj jeszcze Patka. Patka złóż dziadkowi życzenia.
P: Ale ja nie wiem jak.
A (szepcze): Wszystkiego najlepszego z dnia dziadka!
P (bierze telefon): Dziadku, to za trudne. Kocham Cię!
A: Dziadku, wszystkiego najlepszego z dnia dziadka!
Dz.: Dziękuję!
A: Czekaj jeszcze Patka. Patka złóż dziadkowi życzenia.
P: Ale ja nie wiem jak.
A (szepcze): Wszystkiego najlepszego z dnia dziadka!
P (bierze telefon): Dziadku, to za trudne. Kocham Cię!
Ciasteczko
Dziadek miał urodziny i niestety nie udało nam się niczego upiec na tą okazję, więc po drodze kupiliśmy rogaliki drożdżowe. Po przyjeździe nasypałam je do miski i poszłam ogarnąć coś w kuchni. Pchły zupełnie niepostrzeżenie zasiadły do stołu i myk myk zjadły prawie wszystkie rogaliki. Został 1.... JEDEN... na nas dwoje i moich rodziców. Tata mówi do Amelki:
- Zobaczcie zjadłyście wszystkie rogaliki i nie starczy dla nas. Nawet nie mieliśmy okazji spróbować...
Amelka się zmartwiła, widać że posmutniała. Nagle zaświtał jej pomysł:
- Nie martwcie się, możecie się podzielić.
- Zobaczcie zjadłyście wszystkie rogaliki i nie starczy dla nas. Nawet nie mieliśmy okazji spróbować...
Amelka się zmartwiła, widać że posmutniała. Nagle zaświtał jej pomysł:
- Nie martwcie się, możecie się podzielić.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

