Wpadła do nas ulubiona ciocia Pcheł ze swoim chłopakiem, który jest łysy (ważny element tej opowieści).
Ja: Teraz zjecie kolację, potem posprzątamy w pokoju i idziecie się kąpać i myć głowę.
P: Ale ja nie chcę myć głowy!
Ja: Ale musisz umyć głowę, bo zalęgną się robaczki (o wszy mi chodzi).
P: Ale ja nie chcę!
Wkroczył wujek: Ja też nie chciałem myć głowy i zobaczcie jakie mam włosy… łyse.
P: Nie łyse, tylko BRUDNE!
sobota, 26 września 2015
niedziela, 13 września 2015
Lekka nuta ironii
Siedzę sobie tam gdzie król chodzi piechotą. Nagle słyszę wołanie Amelki
- Mama co robisz?
- Kupę - odpowiadam.
- A gdzie, w kibelku?
- Nie, w kuchni - odpowiadam iroicznie.
Na co Patka odzywa się z drugiego pokoju przerażona:
- O NIE!!! W Kuchni???!!!
- Mama co robisz?
- Kupę - odpowiadam.
- A gdzie, w kibelku?
- Nie, w kuchni - odpowiadam iroicznie.
Na co Patka odzywa się z drugiego pokoju przerażona:
- O NIE!!! W Kuchni???!!!
piątek, 4 września 2015
Lustereczko powiedz przecie
Amelka przychodzi do mnie z moją legitymacją.
"Mamo zobacz co tu mam. Tu jest napisane MAMA ŁADNA.
"Mamo zobacz co tu mam. Tu jest napisane MAMA ŁADNA.
Jak się nazywa ta choroba.... Aaaaaa HIPOCHONDRIA
Patka do taty: Tato jestem chora.
Tata: A co ci dolega???
Patka: Mam kaszel, czkawkę i ziewam.
Tata: Coś jeszcze?
Patka: Nie to już wszystko. To cała choroba...
Tata: A co ci dolega???
Patka: Mam kaszel, czkawkę i ziewam.
Tata: Coś jeszcze?
Patka: Nie to już wszystko. To cała choroba...
środa, 12 sierpnia 2015
Pozornie tylko bazgroły
Na pytanie:
„Co jest narysowane na tablicy?”
Tata dostał odpowiedź:
„No coś Ty, Tato nie wiesz? To ekran radaru samolotowego taki jak Ty masz i te kreski to wektory samolotów”
Kurtyna!
Również
I jeszcze jeden tekst z dziś:
„Amelka masz brudną buzię” mówi Patka podczas jedzenia spaghetti bolognese. Amelka chwilę myśli, myśli i odpowiada:
„Ty też również”.
„Amelka masz brudną buzię” mówi Patka podczas jedzenia spaghetti bolognese. Amelka chwilę myśli, myśli i odpowiada:
„Ty też również”.
Czego oczy nie widzą...
Dziś kolejny raz Patka sprawiła, że wypadliśmy z butów. Jedziemy samochodem. Patka ma swoją tetrę (PAPUTI), którą używa do spania i do uspokojenia się jak się bardzo zdenerwuje, ale ja staram się dawać jej tylko do snu. Jadąc do babci zapakowała ją sobie do plecaczka. Oglądam się w samochodzie i widzę, że memła to paputi, więc mówię:
„Patka, odłóż to paputi natychmiast. Miałaś nie wyjmować. Wiesz, że mi się to nie podoba!”.
Chwilę pomyślała i mówi:
„To się nie odwracaj, to nie będziesz na mnie patrzała”.
Po dodatkowej chwili namysłu dodała:
„Możesz sobie tu taką zasłonkę powiesić i nie będziesz mnie widzieć”.
„Patka, odłóż to paputi natychmiast. Miałaś nie wyjmować. Wiesz, że mi się to nie podoba!”.
Chwilę pomyślała i mówi:
„To się nie odwracaj, to nie będziesz na mnie patrzała”.
Po dodatkowej chwili namysłu dodała:
„Możesz sobie tu taką zasłonkę powiesić i nie będziesz mnie widzieć”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)