Od jakiegoś czasu jak mnie nie ma,Tata tłumaczy Pchełkom, że jestem w pracy (z tym jednym nie dyskutują i nie protestują). Niedawno pojechałam na konferencję na parę dni, a Tata zabrał dzieci na Mazury. Wracając gadałam z nimi przez telefon i dziewczyny pytają
„Mama wraca jutro?”
„Nie jutro, dziś wrócę” odpowiadam.
Na co one: „Przywieziesz piniążki?”
:))))))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz