niedziela, 12 października 2014

Dziecięca ekonomia

Od jakiegoś czasu jak mnie nie ma,Tata tłumaczy Pchełkom,  że jestem w pracy (z tym jednym nie dyskutują i nie protestują). Niedawno pojechałam na konferencję na parę dni, a Tata zabrał dzieci na Mazury. Wracając gadałam z nimi przez telefon i dziewczyny pytają 
„Mama wraca jutro?” 
„Nie jutro, dziś wrócę” odpowiadam. 
Na co one: „Przywieziesz piniążki?” 
:))))))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz